Polski PBF RPG rozgrywany w autorskim świecie fantasy
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Główne Wejście

Go down 
AutorWiadomość
Celtharion

avatar

Liczba postów : 83
Join date : 24/05/2012
Wiek : 22
Skąd : Łódź

PisanieTemat: Główne Wejście   2012-06-02, 11:29

Apteka "pod Serafinem" to pewnego rodzaju nazwa umowna, bo z biegiem czasu i z ewolucją Nowego Avalonu przeniosła swą siedzibę i zaczęła się rozrastać, a kult wiedzy i pieniądz zawitały w progi tego gmachu...

Kompleks Apteki to tak na prawdę spory, piętrowy gmach połączony dziedzińcem z drugim budynkiem, trochę mniej wyniosłym i położonym po tej stronie miasta, gdzie zaczynają się zapadłe, kamienne chaty i ulice dla biedoty. Można więc podzielić Aptekę na trzy różne strefy:
-Główne wejście
-Dziedziniec
-Zielona Brama

Główne wejście przedstawia się wręcz znakomicie - położone jest bowiem w rzędzie zadbanych posiadłości i kupieckich kamieniczek ciągnących się wyłożoną kamiennymi płytami ulicą łączącą bezpośrednio Ulicę Tysiąca Problemów i Karczmę "pod Szczęśliwą Beczką", przy okazji także okolice karczmy, czyli miejsce, gdzie żyje większość rzemieślników i członków cechów często witających na "Ulicy" i karczmie. Zazwyczaj ulica jest wręcz przeludniona, a tłumy osób ciągną w jedną i drugą, robiąc miejsce dla jadących środkiem karet, wozów i koni. Budynek całkiem wysoki, o dużych oknach na parterze i wielu małych okienkach na piętrze - wejść można bardzo szerokimi schodami piramidowymi, u góry się zwężającymi do sporych, dwuskrzydłowych, dębowych, solidnych drzwi z żelaznymi okuciami i dwiema kołatkami w kształcie pozłacanych głów lwów trzymających w paszczach spore, miedziane pierścienie. Wiadomym jest, że na drzwi nałożone jest zaklęcie ochronne i bardzo trudno byłoby się do nich włamać...

Po obu stronach drzwi ciągną się w górę po dwie bielutkie, smukłe, wysokie kolumny, podtrzymujące mały, pokryty z lekka czymś podobnym do marmuru trójkątny daszek z wielkim szyldem w kształcie heraldycznej tarczy z głową złotego lwa na błękitnym polu, gdzie pod tarczą miedzianymi literami widnieje "Apteka pod Serafinem".

Całość jest koloru piaskowego, gdzieniegdzie przekładanego białymi ozdobami, gzymsami, czy filarami otaczającymi te większe okna na parterze.



Zazwyczaj przed apteką stoi kolejka dwóch-trzech osób, zatrzymujących się na dziwną kontrolę przed wejściem do kompleksu - bardzo rosły i krępy mężczyzna ubrany w skórzaną, bardzo porządną i majestatycznie wyglądającą, podbijaną w ciekawe wzory zbroję stoi niczym odlany z brązu posąg przy drzwiach, opierając się na długim, dwuręcznym, żelaznym mieczu o lekko zdobionej rękojeści - dopiero potem daje się zauważyć małego gnoma o koziej bródce i lekkiej łysinie na czubku głowy, który stoi na sporej, drewnianej beczce i dumnie prężąc się w niebieskiej szacie zatrzymywał każdego chcącego wejść upierścienioną ręką posiadając na każdym palcu jakąś błyszczącą ozdobę - Imię i cel wizyty! - pytał szorstko i wyniośle, dziwną, małą, drewnianą różdżką robiąc znak w powietrzu przed każdym wchodzącym. Krążą plotki, że to jakiś chwyt marketingowy, lub na prawdę czary sprawdzające klientów i ludzi wchodzących...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Główne Wejście
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gra :: Nowy Avalon :: Apteka "pod Serafinem"-
Skocz do: