Polski PBF RPG rozgrywany w autorskim świecie fantasy
 
IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ulica Tysiąca Problemów

Go down 
AutorWiadomość
Schyschek

avatar

Liczba postów : 104
Join date : 24/05/2012

PisanieTemat: Ulica Tysiąca Problemów   2012-05-31, 15:58

Ulica Tysiąca Problemów jest główną ulicą całego Nowego Avalonu, wokół której toczy się właściwie całe życie kupieckie. Będąc bezpieczniejszą dla przeciętnego szaraczka ostoją cywilizacji w tym mieście, na ulicy tej rozlokowało swe kramy i sklepiki rzesze kupców i handlarzy. Daje się tu słyszeć niesamowity szum i gwar, nozdrza są dosłownie atakowane kaskadą przeróżnych woni i zapachów - począwszy od kuszących i zapraszających do siebie wykwintnych dań, na smrodzie potu i starych żebraków kończąc. W ogromnym tłumie i multumie mniejszych ulic i uliczek odchodzących od tej Tysiąca Problemów bardzo łatwo jest się zgubić... razem z resztkami swoich pieniędzy.
Znaleźć i zakupić można tu dosłownie wszystko. Oczywiście - na tyle, na ile pozwala na to prawo. I drobna, lokalna sprzedaż.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dżepetto



Liczba postów : 24
Join date : 25/05/2012

PisanieTemat: Re: Ulica Tysiąca Problemów   2012-06-09, 00:23

Iwan odnalazł miejskie targowisko, po czym westchnął. Nigdy nie lubił tłoków, zwłaszcza na targowiskach. Gwar, smród, irytujące przekupki i kuglarze. Oczywiście wburzył się wewnętrznie, przechodząc obok stoiska handlarza niewolników, który zachwalał głośno swój towar, po który przybywali szlachcice i mieszczański patrycjat. Że też dalej mieli odwagę! W ogóle nietrudno się domyślić, że odczuwał niechęć do większości kupców, chciał jednak szybko zdobyć towar, na którym mu zależało. Przeciskając się przez tłum, trzymał recz jasna rękę na sakiewce i był gotów automatycznie wypalić z naładowanego pistoletu między oczy temu, kto by mimo tego odważyłby się ją wyrwać.

Wypatrzył stragan sprzedawcy uzbrojenia. Choć w kolonii o wiele łatwiej było o broń niż w macierzy Cesarstwa, spodziewał się, że po tutejszym buncie niewolników administracja będzie chciała ludność bardziej unieszkodliwić. No cóż, jej problem. Rzucił okiem na oferowany towar. Wypatrzył dwie rzeczy, na których mu zależało- kordelas, broń, do której przywykł podczas walk na pokładach okrętów, i toporek z kolcem po stronie obucha, przydatny zarówno jako narzędzie, jak i do przecinania olinowań, rozwalania drzwi czy przebijania pancerzy. Oba przedmioty nie były wyśmienitej jakości, lecz z pewnością mogły dobrze służyć przez spory okres czasu. Iwan zapytał straganiarza, ile każde z nich kosztuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Ulica Tysiąca Problemów
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Gra :: Nowy Avalon-
Skocz do: